http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

W Gnieźnie będzie żyło się drożej

Wyróżniony W Gnieźnie będzie żyło się drożej

Wywóz śmieci, to nie tylko w Gnieźnie, poważny problem miejski. Istnieją także obostrzenia Regionalnej Izby Obrachunkowej, które dotykają naszego miasta. Zastępca prezydenta Jarosław Grobelny mówił o problemach związanych z systemem odbioru śmieci. Zwrócił między innymi uwagę na problem, o którym pisaliśmy w ostatnim felietonie, czyli o niekorzystnych dla aglomeracji miejskich zmianach legislacyjnych oraz odbijającej się na jakości segregowania śmieci przez mieszkańców zmianie liczby strumieni śmieci.


- Cena bezpośrednio jest wynikiem działań legislacyjnych – one generują koszty. Mówiłem państwu, a prezydent to potwierdził, że to było 600 tys. zł w roku 2017. Przecież nic innego się nie wydarzyło, poza wzrostem kosztów opłaty marszałkowskiej, którą nie my wprowadziliśmy i nie wprowadzili tego mieszkańcy. Nic się nie wydarzyło także poza zwiększeniem ilości strumieni, poza kosztami, które zostały narzucone np. ciągłego monitoringu i innych działań, które dzisiaj są narzucone na firmy utylizujące odpady. To generuje koszty. Oczywiście w tym wszystkim jest jakiś procent związany z jakością surowca, ale ta jakość sortowania przez mieszkańców nie jest największym procentowo czynnikiem – mówi Jarosław Grobelny.

Wśród głosów opozycji pojawiła się wypowiedź Pawła Kamińskiego dotycząca wątpliwości co do działań URBIS-u. Prezydent Grobelny zwrócił jednak uwagę ponownie na to, że to nie działania prezydenta Gniezna a rządowe, wygenerowały zarówno podwyżki, jak i problemy oraz potrzebę edukacji społeczeństwa niemal od podstaw nowego systemu.

Radni zdecydowali o podniesieniu opłat
Wydaje się jednak, że rajcy koalicji mało miejsca poświęcili kiepskiej jakości usług związanych z odbiorem śmieci. O ile trudno nie zgodzić się z tym, że to legislacja zarówno rządowa, jak i unijna przyczynia się do wzrostu cen, nie można stawiać raczej w systemie zero jedynkowym, że to rząd winien jest obniżce jakości usług, przez wynajmowana firmę. Koszty nakazała zbilansować RIO. Dyskusja była więc raczej biciem piany. Mamy nieco zagmatwane 5 strumieni odpadów: bio, mokre, papier, szkło i suche (umownie) – zatem mamy więcej roboty dla odbiorców odpadów – to musiało zmienić koszty. Zmieniły się także przepisy regulujące jak długo zakłady oczyszczania i sortowania np. nasze Lulkowo mogą składować a co za tym idzie odsprzedawać odpady, np. butelki PET. Skrócenie czasu z 3 lat do 1 roku sprawia, że często Lulkowo zmuszone jest sprzedawać ten surowiec po znacznie niższej cenie.

To wszystko i nakaz RIO dotyczący zbilansowania kosztów zaowocował dzisiejsza decyzją rady. Niekoniecznie rzeczową dyskusję uciął wniosek radnego Artura Kuczmy, by przejść do głosowania. Koszty na osobę wzrosły do do kwoty 14 złotych za śmieci segregowane i 20 na osobę za niesegregowane. Przypomnijmy wcześniej było to adekwatnie 11 i 16 zł.

Wyższe też opłaty parkingowe
Kolejnymi podwyżkami, jakie przyjęli rajcy były opłaty parkingowe. Zwiększenie strefy żółtej B o kolejne ulice nastąpi już 1 czerwca. Ceny wzrosną także w tym terminie, a wyniosą: godzina postoju będzie kosztować 2,20 zł a druga godzina 2,60 zł, następna 3,10 zł w podstrefie B. Godzina postoju w podstrefie C - będzie kosztować 1,40 zł, kolejna 1,60 zł.

To były najbardziej dyskutowane tematy dzisiejszej sesji. Dotyczyły bezpośrednio kosztów, jakie ponoszą mieszkańcy Gniezna. Oznacza to też jedno: w Gnieźnie będzie się żyło drożej.


Komentarz redakcyjny:
Wzrost cen odpadowych, jeśli jest faktycznie wymuszony, przez legislację nie powinien zapewne, wywoływać dyskusji. Wydaje się, że ten wzrost cen jest niewielki, zwłaszcza że pojawiła się mowa o kolejnym uprzywilejowaniu dużych rodzin. Rodzi się pytanie: w jakim stopniu skuteczne będzie zróżnicowanie ceny segregowanych odpadów i niesegregowanych? Pytanie, czy różnica będzie wystarczającym instrumentem, by nakłonić mieszkańców do segregacji? Pamiętajmy, że rachunek ekonomiczny w tej kwestii to nie tylko koszt segregowania śmieci niesegregowanych np. w Lulkowie przez pracowników, to także koszt monitorujących nasze kubły. Istotnym pytaniem dla wielu mieszkańców nie jest to, czy zapłacimy 2 zł więcej tylko, czy firma wywożąca śmieci nie zmarnuje naszego: wysiłku, zachodu i czasu włożonego w tę segregację. Sama sesja, mimo wystąpień nie na temat, różni się od ostatnich sesji Rady Powiatu. Opozycja w mieście to raczej PiS posła Ostrowskiego, niż posła Dolaty. To rzecz jasna komentarz, a więc opinia i jako taka nie podlega ewentualnym sprostowaniom i zaskarżeniom wedle prawa prasowego. Być może to oczywiście tylko wrażenie piszącego i PiS jest w Gnieźnie jeden.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.