http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Chce pan być prezesem, czy gospodarzem tego miasta?”

Wyróżniony „Chce pan być prezesem, czy gospodarzem tego miasta?”

Po długiej, chwilami burzliwej dyskusji, dotyczącej umieszczenia budowy południowej obwodnicy w „Planie gospodarki niskoemisyjnej dla miasta Gniezna” radni klubu Ziemia Gnieźnieńska – Gniezno XXI wycofali swój pierwotny wniosek o wykreślenie tego zadania z projektu uchwały. Prezydent złożył zapewnienie, że obwodnica nie będzie przebiegała ulicą Leśną.


Już po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska można było przypuszczać, że podczas dzisiejszej, pierwszej po wakacjach sesji Rady Miasta Gniezna, radni będą domagali się szczegółowych wyjaśnień od prezydenta w sprawie powrotu planu oprotestowanej przez mieszkańców osiedla Pławnik inwestycji. Zgodnie z przewidywaniami, tuż po zaprezentowaniu przez Jerzego Pucha, dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska, projektu uchwały w sprawie przyjęcia Planu gospodarki emisyjnej rozgorzała dyskusja dotycząca tylko jednego, spośród ponad czterdziestu zadań inwestycyjnych, mających obniżyć emisję szkodliwych dla środowiska substancji, zaplanowanych w tym dokumencie.
    
Dyskusję rozpoczął radny Krzysztof Modrzejewski, który przedstawił stanowisko klubu  radnych ZG-GXXI. – Projekt uchwały nie może być przez nas zaakceptowany w obecnej formie. Głównym punktem zapalnym stał się 38. punkt na liście projektów przyjętych do realizacji w planie gospodarki niskoemisyjnej, czyli „obwodnica południowa Miasta Gniezna stanowiąca połączenie drogi wojewódzkiej nr 260 poprzez drogę krajową nr 15 z drogą ekspresową S5”. Byliśmy zszokowani, gdy na posiedzeniu komisji gospodarki, zapytany o protesty mieszkańców Pławnika pan prezydent odpowiedział jedynie: „No są”, co w naszej ocenie jest wyrazem lekceważenia ludzi tam mieszkających. Panie prezydencie, miasto to nie firma, trzeba wybrać: chce pan być prezesem, czy gospodarzem tego miasta. Wsłuchujmy się w głos mieszkańców, dlatego złożyliśmy wniosek, by we wrześniu odbyło się specjalne posiedzenie komisji gospodarki, poświęcone wyłącznie rozwiązaniu tej sprawy – powiedział m.in. radny K. Modrzejewski. W imieniu swojego klubu radny złożył wniosek o wykreślenie punktu 38 z listy inwestycji umieszczonych w projekcie uchwały. – Wiemy, że ten dokument jest niezbędny do pozyskania środków na sfinansowanie innych, pożytecznych projektów. Nie chcemy stać na drodze zewnętrznych funduszy, jednocześnie nie możemy podnieść ręki za południową obwodnicą miasta, dlatego składamy wniosek o wykreślenie tego zadania – argumentował radny.
    
Część radnych miała wątpliwości, dotyczące wpływu budowy nowej drogi na ograniczenie emisji szkodliwych dla środowiska substancji. – Budowa drogi jest usprawnieniem, upłynnieniem ruchu. Samochody stojąc w korkach, na światłach emitują spaliny, płynny ruch powoduje obniżenie emisji – tłumaczył dyrektor Jerzy Puch. – Rozumiem, że upłynnienie ruchu powoduje spadek emisji, ale czymś innym jest budowa drogi, na której będzie zwiększone natężenie ruchu – nie był przekonany radny Jerzy Paweł Lubbe. – Gdyby było założenie, że po wybudowaniu drogi będzie tam tyle samo samochodów to rozumiem, ale przecież tam się zdecydowanie zwiększy liczba pojazdów, więc emisja spalin nie spadnie – podzielała ten pogląd radna Bogusława Młodzikowska. – Ruch się nie zwiększy. Przecież, jak nie zbudujemy drogi ludzie też będą jeździć. Upłynnienie ruchu jest cenne. W skali miasta emisja spalin się zmniejszy – przekonywał wiceprezydent Jarosław Grobelny.
    
Radny Arkadiusz Masłowski, przewodniczący Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska, dociekał z kolei, którędy władze miasta planują poprowadzić południową obwodnicę. – Drogi nie rysuje się ołówkiem na mapie, muszą być jakieś wytyczne. Skoro planuje się wycinkę lasu i cztery skrzyżowania, to znaczy, że wie się, którędy ta droga pójdzie. Skąd te tajemnice? Proszę o ujawnienie planowanej lokalizacji tej drogi. Nie podając lokalizacji nie można oczekiwać, że radni będą głosować za czymś, o czym tak mało wiedzą – mówił radny Arkadiusz Masłowski. – Na spotkaniu z mieszkańcami Pławnika padały różne propozycje. Czy zauważyliście państwo, że długość planowanej drogi zwiększyła się z 1,3 kilometra do 3,7 kilometra? Rozważamy inne lokalizacje, nie ulicą Leśną. Południowa obwodnica jest miastu potrzebna. Znalezienie 20 milionów złotych w budżecie miasta na ten cel jest poza zasięgiem. Wpisanie tego zadania do planu gospodarki niskoemisyjnej daje nam szansę na aplikowanie o środki zewnętrzne. To są hipotetyczne cztery skrzyżowania. Równie dobrze może ich być trzy, pięć, czy dwa – wyjaśniał wiceprezydent Jarosław Grobelny.
    
Radna Bogusława Młodzikowska chciała wiedzieć, czy planowana droga ma służyć komunikacji z powstającym w specjalnej strefie ekonomicznej zakładem pracy. Rady Ryszard Karmoliński oczekiwał od prezydenta jednoznacznej deklaracji, że jeszcze żadna decyzja na temat ostatecznej lokalizacji południowej obwodnicy w Urzędzie Miejskim nie zapadła. – Po pierwsze, wniosek radnych Ziemi Gnieźnieńskiej i Gniezna XXI jest przeciwko mieszkańcom Pławnika. Po drugie, południowa obwodnica musi powstać, ale dokładny przebieg tej trasy nie jest jeszcze znany. Po trzecie, przebieg tej obwodnicy nie pokrywa się z przebiegiem ulicy Leśnej. Priorytetem jest rozwój gospodarczy, nowe zakłady i nowe miejsca pracy. Mam deklaracje kolejnych podmiotów, które chcą tworzyć miejsca pracy w Gnieźnie. Ruch samochodów, czy tego chcemy, czy nie i tak będzie się toczył po naszych ulicach. Dzisiaj – przede wszystkim ulicą Wolności. Konieczne jest wybudowanie nowej drogi, bo ulica Wolności wymaga modernizacji. Jestem po rozmowach z marszałkiem i rozważamy możliwość współpracy przy wybudowaniu obwodnicy w innym terenie, jeszcze niesprecyzowanym. Nie mogę o tym mówić, bo to nie są tylko tereny miejskie, ale też na przykład Nadleśnictwa. To się wiąże z wykupami. To jest część projektu przebudowy infrastruktury drogowej. Najważniejsze jego punkty to: wiadukt, Trzy Mosty i południowa obwodnica miasta – tłumaczył radnym prezydent Tomasz Budasz.
    
Radny Krzysztof Modrzejewski chciał wiedzieć, dlaczego wniosek o wykreślenie inwestycji jest przeciwko mieszkańcom Pławnika? – Zaniechanie tego projektu spowoduje, że będziemy realizowali, wcześniej zaplanowaną drogę zbiorczą przez osiedle Pławnik, zgodnie z parametryzacją. Projekt daje dużą szansę i nadzieję na zbudowanie obwodnicy poza tą lokalizacją. Jestem umówiony ze Stowarzyszeniem „Zielony Pławnik” i będę rozmawiał – odpowiedział prezydent Tomasz Budasz. – Jeżeli są dobre intencje, to proszę o przedstawienie radnym, gdzie ta droga mogłaby być. Musimy wiedzieć, za czym głosujemy – nie ustępował radny Arkadiusz Masłowski. – Planowany przebieg musi być przesunięty w stronę Witkowa, to chyba logiczne. Jeżeli wydłużyliśmy tę planowaną drogę z 1,3 kilometra do 3,7 kilometra, to chyba można sobie wyobrazić, gdzie to mniej więcej pójdzie. Sprawy terenowo-własnościowe nie są rozstrzygnięte, ale skreślając ten punkt decydujecie państwo, że będziemy budować Leśną – tłumaczył prezydent. Po tej deklaracji radny Krzysztof Modrzejewski wycofał swój wniosek o wykreślenie pozycji 38 z planu zadań inwestycyjnych.
    
Ostatecznie radni większością głosów przyjęli „Plan gospodarki niskoemisyjnej dla Miasta Gniezna”. Przeciw głosował tylko radny Ryszard Niemann (ZG-GXXI), a od głosu wstrzymali się jego klubowi koledzy: Krzysztof Modrzejewski i Maciej Elantkowski i radna niezależna Bogusława Młodzikowska.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.