http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Pamięci „Orląt Lwowskich”

Wyróżniony Pamięci „Orląt Lwowskich”

Niezbyt liczna grupa pamiętających uczciła dziś w apelu pamięci poległych Orląt Lwowskich, który tradycyjnie odbył się pod pomnikiem harcerskim w Gnieźnie. Podczas krótkiej uroczystości przypomniano kawałek historii związanej z tym zrywem na dawnych ziemiach polskich. Delegacje natomiast składały tradycyjnie wiązanki kwiatów i zapalały znicze.


W niedzielne przedpołudnie przy pomniku harcerskim na Skwerze Orląt Lwowskich odbyła się 98. rocznicy obrony Lwowa. Oddziały ochotnicze powstały w ówczesnym Lwowie w wyniku ataku na miasto wojsk ukraińskich, które po rozpadzie Austro-Węgier chciały przejąć władze w zamieszkiwanej w ponad połowie przez Polaków metropolii. Polska nie posiadała we Lwowie regularnych oddziałów wojskowych, a w skład oddziałów ochotniczych weszli w tej sytuacji studenci, robotnicy, urzędnicy, uczniowie, chłopcy i dziewczęta.

- To był zamach stanu, a państwo ukraińskie przypisywało sobie prawo, że Lwów będzie stolicą tego państwa. Lwów nigdy nie był ukraiński, bo tam zawsze mieszkali jedynie Rusini. Najpierw obstawili całe miasto, potem gmach parlamentu i następnie również inny obiekty państwowe, gdzie wywiesili swoje żółto-niebieskie flagi. Polska nie była przygotowana na tamten zamach stanu, bo nawet gen. Sikorski, czyli późniejszy premier nie przypuszczał, że może tak się stać – mówi Janusz Sekulski, prezes gnieźnieńskiego oddziału Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

W tamtejszym Lwowie istniała jedynie organizacja porządkowa, która liczyła w sumie tylko ok. 800 osób. - Oni byli bezbronni właściwie i nie mogli nawet dojść do porozumienia w kwestii przywództwa. W końcu ruszyli do boju ci najmłodsi, którzy wyszli z akademika, gdzie na drugi dzień miał rozpocząć się światowy zlot studencki. Pierwsza sprawa, to było zdobyć broń, bo nie byli uzbrojeni. Postanowiono, że dwudziestu studentów ruszyło do posterunku ukraińskiego, gdzie była amunicja z jednym rewolwerem, zabili tego stojącego tam wachmistrza i zdobyli duże ilości broni oraz amunicji. Potem następne grupy już skupiały się w Politechnice Lwowskiej i ruszyły do obrony miasta – przypomina J. Sekulski.

Konflikt zbrojny o Lwów pomiędzy Polską a Ukrainą trwał ponad pół roku, od 1 listopada 1918 roku do 22 maja 1919 roku, zakończył się usunięciem ukraińskiego okrążenia. W początkowej fazie walk wzięło udział ok. 6 tysięcy Polaków, z czego prawie połowa nie miała nawet 25 lat, w tym było 1374 uczniów szkół powszechnych i średnich. Łącznie zginęło 439 żołnierzy, wśród nich było 120 uczniów, a najmłodszy harcerz miał 9 lat.

Przedstawiciel gnieźnieńskiej starszyzny harcerskiej, hm Marek Zbiranek odczytał apel poległych, a następnie do odmówienia modlitwy w ich intencji zaprosił ks. Jan Szrejter, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Gnieźnie. Zwieńczeniem uroczystości stało się tradycyjne składanie okolicznościowych wiązanek pod pomnikiem pamięci przy zbiegu ulic Wyszyńskiego oraz Żwirki i Wigury w Gnieźnie, w której wzięli udział tym razem tylko przedstawiciele nielicznych środowisk.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.