http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Marian Fluder: – Róbmy swoje!

Wyróżniony Marian Fluder: – Róbmy swoje!

- Ja traktuję ten zawód, jak kierowca zawodowy trudną drogę, każdy zakręt musi być ostrożnie brany i tak samo każdy pacjent jest inny. Ja zawsze powtarzam, że zawód lekarza jest podobny do zawodu kierowcy – powiedział dziś dr Marian Fluder, który otrzymał Złotą Odznakę Honorowej Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana.


W ramach obchodzonego w całej Polsce Narodowego Dnia Życia zorganizowano konferencję naukową pod hasłem „Obywatele+ Cnoty obywatelskie w rodzinie”, która odbyła się w sali sesyjnej Starostwa Powiatowego w Gnieźnie. - Takie spotkania uświadamiające są nam wszystkim potrzebne. Obowiązkiem każdej osoby, która tworzy rodzinę, ale także wszystkich, którzy funkcjonują w przestrzeni społecznej jest zwracanie uwagi na kwestie dotyczące tej rodziny właśnie. To jest przede wszystkim wychowanie dzieci, uczenie postaw patriotycznych i postaw obywatelskich, to będzie dzisiaj omawiane na naszym sympozjum – mówi Jerzy Berlik, wicestarosta gnieźnieński.

Program konferencji podzielono na dwie części, w pierwszej zaprezentowano wykłady naukowe poświęcone zagadnieniom zadań obywatelskich kondycji współczesnej rodziny, w drugiej natomiast przeprowadzono dyskusję zatytułowaną „Obywatel rodzi się w rodzinie”. Wręczono również specjalne wyróżnienie w postaci Złotej Odznaki Honorowej Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana, którą za zasługi dla życia i rodziny przyznano tym razem słynnemu lekarzowi – Marianowi Fludrowi. - Ten medal ma dla nas ogromne znaczenie, z jednej strony jest logo Civitas Christiana, a po drugiej stronie mamy ręce wzniesione w geście błogosławieństwa i napis: Budujcie Civitas Christiana (budujcie chrześcijańskie społeczeństwo). Te słowa skierował do nas papież Jana Paweł II podczas audiencji na placu św. Piotra w 1994 roku. Właśnie te słowa stały się dla nas pewnym drogowskazem, by zacząć działać w dziedzinie życia społecznego – przypomina Karol Irmler, przewodniczący zarządu oddziału okręgowego Civitas Christiana w Poznaniu.

- Autorytet rodzi się między ludźmi i te słowa chcielibyśmy zadedykować dzisiaj panu doktorowi Marianowi Fludrowi. Dawanie dobrego przykładu przez wiele lat, przez pana doktora, dziś wywołało naszą obecność w tym miejscu – zauważa Ewelina Goździewicz z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Gnieźnie. - Troska o dzieci i rodzinę, podkreślana przez wielu Wielkopolan, towarzyszy panu doktorowi od początku jego pracy zawodowej i sięgają nawet Witkowa, gdzie jeszcze pracował na samym początku lat 70. Chcieliśmy podkreślić w tym dniu jego wspaniałą troskę, niestety nie jesteśmy w stanie wyrazić wszystkich podziękowań wielu pacjentów, małych pacjentów doktora Fludra. Naszym pragnieniem byłoby zawrzeć w naszej krótkiej laudacji, słowa wszystkich rodziców, którzy chcieliby dziś powiedzieć panu doktorowi: „dziękuję”. My też, jako Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” mamy wielką wdzięczność za pomoc i wsparcie wielu inicjatyw Pro-Life, m. in. Marszu dla życia – dodaje E. Goździewicz.

Co trzeba zrobić, żeby cieszyć się tak dużym autorytetem społecznym? - Nie wiem. Odpowiem może tak: „róbmy swoje” z myśl słów Młynarskiego. Po to zaczynałem studia, żeby być lekarzem i staram się uczciwie, jak mi się tylko udaje to wypełniać, pamiętając zawsze o takiej starej maksymie moich starych nauczycieli, którzy mówili: „Fluder, wiesz, każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk” i ja robię wszystko, żeby ten cmentarz był pusty, dlatego staram się to robić, jak tylko umiem najlepiej, a im jestem starszy, to widzę, że coraz mniej umiem, bo świat pędzi, ale trzeba w tym zawodzie, jak w każdym, cały czas się uczyć. Ja traktuję ten zawód, jak kierowca zawodowy trudną drogę, każdy zakręt musi być ostrożnie brany i tak samo każdy pacjent jest inny. Ja zawsze powtarzam, że zawód lekarza jest podobny do zawodu kierowcy – opowiada Marian Fluder, lekarz pediatra, którego często nazywa się gnieźnieńskim Doktorem Judymem.

W zawodzie lekarza pracuje od 47 lat i prowadzi tylko prywatną praktykę, a pacjenci ustawiają się w rekordowo długie kolejki przed jego gabinetem. - Staram się w związku z moim podeszłym już wiekiem pracować trochę wolniej, bo boję się, że pośpiech powoduje niestaranność. Nie, nie  jest prawdę, że nie sypiam, czasem sypiam, byle nie w swoim gabinecie. Nie wiem, czy mnie nie zamkną, jak się przyznam, ale z 1/2 lutego do godz. 6.00 rano wytrzymałem. No co miałem zrobić, jak ludzie czekali – żartuje w krótkiej rozmowie.

Na pytanie, czego by sobie życzył, dr Fluder odpowiada dowcipnie: - Żeby wszyscy mieli takie zdrowie, jak ja i nie byłoby Ministerstwa Zdrowia. Ja żyje po spartańsku, czyli jem mało i krótko, szybko chodzę i herbata, nawet śmieją się, że ja już z piersi matki piłem nie mleko, a herbatę. Przeziębienie nie łapie mnie, nikt mnie nigdy nie widział „zasmarkanego”, po prostu zimna woda i dobry śledź. Na zwolnieniu lekarskim byłem w latach młodzieńczych, jak miałem operowane migdały – podkreśla.

Na koniec przypominamy, że nasz portal informacjelokalne.pl dra Mariana Fludra docenił już w styczniu 2013 roku przyznając mu tytuł „Człowieka Roku 2012”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.