http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Naród polski w okresie II wojny światowej był ofiarą trzech ludobójstw”

Wyróżniony „Naród polski w okresie II wojny światowej był ofiarą trzech ludobójstw”

Gniezno oddało dziś hołd ofiarom pamiętnej Rzezi Wołyńskiej i innym poległym równocześnie na ziemiach, które znajdowały się w pobliżu dzisiejszej granicy polsko-ukraińskiej. Podczas ustanowionego rok temu święta przypomniano dziś genezę i cały przebieg tamtych wydarzeń, w wyniku których życie straciło ok. 150 tysięcy Polaków. W symbolicznej mogile złożono dziś także ziemię, w którą krew polska wsiąkała w wyniku tamtych tragicznych rozgrywek.


Dziś przypada dzień pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistach na  polskiej ludności mieszkającej na Wołyniu i Polsce południowo-wschodniej. Takie święto zostało ustanowione przez Sejm przed rokiem i jest obchodzone po raz pierwszy. Zbiega się to z 74. rocznicą Rzezi Wołyńskiej, do której doszło latem 1943 roku. - Ludobójstwo ukraińskie na Polakach zakładało jak najszybsze wymordowanie wszystkich członków naszego narodu, od dzieci nienarodzonych po starców, bez względu na wiek czy płeć. Zadawanie śmierci, jeśli tylko na to były warunki, odbywało się w połączeniu z barbarzyńskimi torturami, jak: rąbanie siekierami, wbijanie gwoździ w czaszkę,g, skalpowanie, odrąbywanie rąk i nóg, wyrywanie nosa, uszu, warg lub języka – mówi Janusz Sekulski, prezesem oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Gnieźnie. - Nie, dalej nie będę wymieniał. Historyk, Aleksander Korman ustalił 362 metody bestialskich tortur stosowanych przez OUN i UPA wobec Polaków. Ich akcje na Wołyniu pochłonęło ok. 60 tys. ofiar, a na terenie Polski południowo-wschodniej, czyli inaczej mówiąc Małopolski Wschodniej zginęło kolejne 70 tys. ludzi – przypomina J. Sekulski.

Jak doszło do tych tragicznych zdarzeń, które niosą się echem po czasy dzisiejsze? - Polska polityka wobec Ukraińców nie była zbyt dobra, bo elity polityczne myślały o zasymilowaniu i spolonizowaniu tamtej mniejszości, a ta koncepcja całkowicie była nierealna. Druga koncepcja, głównie podejmowana przez wojewodę wołyńskiego – Henryka Józefskiego zakładała przyznanie narodowym mniejszościom i tworzonym przez nich organizacjom pełnię praw z zachowaniem prawa do odrębności narodowej w zamian za pełną lojalność dla Rzeczpospolitej i współpracę z jej władzami w imię dobra nadrzędnego. Ukraińcy jednak mieli w tej kwestii inne zdanie, bo chłopi nie potrzebowali dróg oraz przepisów sanitarnych, a płacenie podatków dla nich było wyzyskiem, ci chłopi chcieli państwa bez polskich panów, a z czasów rewolucji bolszewickiej i wojny pamiętali, że taki świat jest możliwy, byli również podatni na wpływy nacjonalistów – podsumowuje J. Sekulski.

Uroczystość rozpoczęła msza święta, którą w Kościele Św. Trójcy odprawił bp. Bogdan Wojtuś, a homilię wygłosił ks. Jan Szrejter, proboszcz z parafii Św. Wawrzyńca. Następnie w symbolicznej mogile pod Tablicą Wołyńską została złożona trumienka z ziemią przywiezioną z grobów na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich. Na koniec przybyłe delegacje składały w tym miejscu wiązanki kwiatów oraz zapalono znicze.

- Wiele naszych mieszkańców wciąż nie ma pełnej orientacji o tych strasznych doświadczeniach ludności kresowej. Po przełomie politycznym w 1989 roku stan wiedzy w polskim społeczeństwie się znacznie poszerzył. Nie udało się wciąż jednak dokonać w przekazie polskiemu społeczeństwu całej prawdy o hekatombie Polaków na Wołyniu i w Polsce Południowo-Wschodniej. Nie może być zatem powszechnej świadomości, że naród polski w okresie II wojny światowej był ofiarą trzech ludobójstw, niemieckiego, sowieckiego i ukraińskiego – wskazuje na koniec prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Gnieźnie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.