http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Rowerem, znad morza, przez Gniezno do Pragi…

Wyróżniony Rowerem, znad morza, przez Gniezno do Pragi…

Do Gniezna zjechali w sobotę wieczorem uczestnicy IV Rowerowego Rajdu Przyjaźni, którzy przemierzają Polskę wzdłuż w kierunku Pragi. W ten sposób chcą wszystkich napotkanych uświadamiać, że istnieją alternatywne metody spędzania czasu wolnego. Przy okazji można też zrobić coś bardzo pożytecznego dla kogoś innego.


Cała ekipa rowerowa znad morza liczy raptem 9 osób. W rajdzie bierze udział po trzech samorządowców z gmin: Łeba, Wicko, Nowa Wieś Lęborska. Ich trasa wynosi 845 km i prowadzi przez  Chojnice, Toruń, Gniezno, Krotoszyn, Wałbrzych i Hradec Kralove. – Są trzy cele tej wyprawy, tj. promocja naszych regionów, a przede wszystkim Słowińskiego Parku Narodowego, który jest najpiękniejszym jego kawałkiem i do którego turyści licznie przybywają. Po drugie bezpieczeństwo na drogach, bo propagujemy bezpieczne poruszanie się rowerami przez ubiór, czyli kaski, odblaski itd. Jest także wymiar charytatywny, bo jedziemy dla chłopca chorującego na mukowiscydozę – mówi Wojciech Siwczyński, kapitan wyprawy, a na co dzień pracownik Urzędu Miejskiego w Łebie. – Dziennie robimy ok. 120 km i tak sobie założyliśmy, że przebędziemy tę trasę w ciągu 7 dni. Dzisiaj zanim tutaj przyjechaliśmy byliśmy w dwóch miejscowościach, Strzelno i Gniewkowo – dodaje.

Nie robili specjalnych przygotowań kondycyjnych do swojej wyprawy, ale wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane. – Jeździmy w wolnych chwilach, których za wiele niestety nie mamy, ale każdy jest chyba przygotowany, żeby dziennie na tej trasie zrobić te sto ileś kilometrów. Forma jest dobra i są chęci ogromne, co jest najważniejsze, a do tego dobra atmosfera, więc fajnie się jedzie – podkreśla Wiesław Mazanowski, radny gminy Wicko i sołtys Nowęcina w woj. pomorskim.

Jak wygląda pokonywanie takiej trasy w praktyce? – Jeździmy kilkoma grupami, bo nasz kapitan i jeden kolega jadą zawsze jako pierwsi, a dalej staramy się jechać w pewnych odstępach, po dwie osoby. Ktoś czasami słabo kręci, bo są dni lepsze, są kryzysy oczywiście podczas pokonywania tej trasy, ale mamy ze sobą nawzajem kontakt wzrokowy. Jeżeli by się coś tylko stało i nikogo z boku by nie było, to mamy telefony i w razie czego możemy zadzwonić do naszego koordynatora. W pogotowiu jest nasza ekipa samochodowa i gdyby się tylko coś stało, to oni lada moment do nas podjeżdżają i pomagają – opowiada Joanna Makowska z Urzędu Gminy w Nowej Wsi Lęborskiej.

Z gośćmi naszego miasta spotkał się dzisiaj wiceprezydent Jarosław Grobelny, który powitał turystów na swoim rowerze, po czym wręczył im pamiątkowe gadżety miejskie i życzył udanego pobytu w Pierwszej Stolicy Polski. Goście również zostawili w Gnieźnie po sobie pamiątkę wręczając na ręce  przedstawiciela władz miejskich swoje pamiątki, m. in. plakat promujący ich akcję.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.