http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Cała władza w ręce prezydenta. Czekają nas personalne niespodzianki!

Wyróżniony Cała władza w ręce prezydenta. Czekają nas personalne niespodzianki!

Tomasz Budasz wygrał wyborcze głosowanie z trzema kontrkandydatami i będzie rządził Gnieznem w latach 2018-2023. Jego wyborcze zwycięstwo w takich rozmiarach nie było typowane ani przez lokalnych politologów, a nawet przez największych zwolenników prezydenta. Na blisko 30 tysięcy głosów oddanych przez gnieźnian, to on właśnie otrzymał 23 662 głosy, co daje poparcie aż 79 proc. i przy wyniku kandydata Prawa i Sprawiedliwości na poziomie 16 proc. jest sukcesem ogromnym.


- Czy ten wynik i Pana zaskoczył?
- Skłamałbym mówiąc, że nie liczyłem na wygraną w pierwszej turze. Natomiast nie myślałem, że wynik będzie aż tak świetny. To tylko dowodzi tego, że mieszkańcy docenili i szanują pracę, którą wykonałem przez ostatnie 4 lata z moimi współpracownikami. Jestem zadowolony, że lista komitetu wyborczego, który stworzyłem ponad podziałami, także uzyskała tak rewelacyjny wynik wyborczy - 17 mandatów na 23 w Radzie Miasta daje nadzieję, że działania w kolejnej kadencji będą realizowane sprawnie, zdecydowanie i dla dobra mieszkańców. Taki wynik bardzo motywuje do dalszej, wytężonej pracy, a zaufanie, jakim obdarzyli mnie i moją drużynę mieszkańcy Gniezna, to ogromny zaszczyt i wyróżnienie.

- Co chciałby Pan zrobić w pierwszej kolejności w Gnieźnie? Są już plany na rok 2019 w tym zakresie?
- Plany są i to bardzo konkretne. W 2019 r. przede wszystkim dokończymy wieloletnie inwestycje, które są już w trakcie realizacji. Mam tu na myśli poszerzenie wiaduktu w ciągu ulicy Pod Trzema Mostami i tym samym zakończenie epokowej inwestycji, która w sumie kosztowała aż 36 milionów złotych W przyszłym roku zakończymy też budowę bloków przy ulicy Cymsa, w tym pierwszego w Gnieźnie budynku senioralnego. Poza tym i poza „normalnymi” działaniami np. w zakresie remontów dróg, zamierzam w najbliższym czasie działać w temacie tras rowerowych na terenie Gniezna. Nie tak dawno publicznie przedstawiałem, jak mniej więcej te trasy mają przebiegać. Dwie przecinające miasto, oraz jedna okalająca je. Łącznie mówimy o około 50 km ścieżek. Teraz przyszedł czas na konkrety, by zacząć realizować ten plan.

- W perspektywie całej kadencji jest tego więcej. Jakie inwestycje są przez magistrat przewidywane?
- Plany mamy na całą kadencję, o czym doskonale moi wyborcy wiedzą, gdyż mówiłem o tym nie raz. To jest zestaw konkretnych punktów do zrealizowania. Zamierzam działać, jak w poprzednich 4 latach: realizować każdy punkt programu, po kolei. W nowej kadencji ponownie zawiśnie w moim gabinecie w urzędzie tablica z programem. Zaczynamy od wspomnianych przed chwilą przeze mnie ścieżek. I jedziemy po kolei: miejsca parkingowe na osiedlach mieszkaniowych, kolejne nowe place zabaw i rozbudowa istniejących, prace związane z rewitalizacją terenów wokół jeziora Jelonek i w Parku Miejskim, rozbudowa basenu, budowa odkrytej pływalni, przebudowa stadionu Mieszka czy rewitalizacja terenu targowiska przy ulicy Wyszyńskiego. To tylko część tych tzw. twardych inwestycji. Co dokładnie planujemy? O tym można przeczytać na mojej stronie internetowej, o wszystkim także sukcesywnie informuję mieszkańców za pośrednictwem profilu Facebook. Plan na następne 5 lat to oczywiście nie tylko twarde inwestycje, ale także wiele mniejszych, ale bardzo istotnych z punktu widzenia mieszkańców projektów: Miejska Karta Gnieźnianina, zwiększenie kwoty przeznaczonej na Budżet Obywatelski czy bezpłatna komunikacja dla uczniów szkół podstawowych.

- Dojdzie do jakichkolwiek roszad personalnych w urzędzie i w zarządzanych przez prezydenta spółkami komunalnymi?
- Nastąpią zmiany, ale nie nazwałbym ich roszadami personalnymi. Jest kilka osób, zarówno pracowników urzędu jak i spółek, którzy osiągną niebawem wiek emerytalny. Jak tylko zdecydują się przejść na emeryturę, na pewno zastąpią ich nowe osoby. Za wcześnie jednak, żeby mówić o konkretach.

- Co dalej z prezesem URBIS-u? Pytam, bo mówiło się nieoficjalnie, że ma odejść z tego stanowiska po wyborach.
- Prezes spółki URBIS jest jedną z tych osób, o których mówiłem przed chwilą.

- Zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej w powiecie gnieźnieńskim, czyli bloku ugrupowań dość bliskich Panu poglądowo daje możliwości do szerszej współpracy w miejskiej przestrzeni?
- Taką mam nadzieję. Przed rządzącymi powiatem gnieźnieńskim stoi ogromne wyzwanie, jakim jest dokończenie budowy szpitala. Mam nadzieję, że ta ogromna inwestycja, z pewnością najważniejsza w powiecie w chwili obecnej, zostanie nareszcie dokończona i mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego będą mogli czuć się bezpiecznie w kontekście opieki zdrowotnej. Są jednak jeszcze inne problemy, zwłaszcza drogowe do rozwiązania. Osobiście liczę na współpracę w zakresie budowy rond: Żwirki i Wigury oraz Chudoby, a także np. Roosevelta, Staszica i Cieszkowskiego. Mam nadzieję, że w zakresie infrastruktury drogowej zacieśnimy współpracę, jeśli zajdzie taka potrzeba zamierzam, jeśli oczywiście Rada Miasta na to pozwoli, partycypować w kosztach takich inwestycji.

- Są jakieś konkretne sprawy wspólne dla miasta i powiatu, które wymagają w Pana ocenie pilnego załatwienia czy rozwiązania?
- Jest ich wiele. Ronda, o których wspominałem przed chwilą i wspólna polityka rowerowa, ale też ścisła współpraca w zakresie komunalizacji terenów. Mam tu na myśli tereny, których spadkobiercy właścicieli nie są ustaleni, a które są w zarządzie Skarbu Państwa, a konkretniej działki wokół jeziora Jelonek. Chciałbym, żeby te tereny mogły trafić w „ręce” Miasta, tylko po to, by po prostu przeprowadzić na nich niezbędne inwestycje. W obecnym stanie prawnym, Miasto nie może nic na tych terenach zrobić, bo one po prostu nie należą do nas.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.