http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Witold Pilecki ma swoje rondo. „To bohater walki z dwoma totalitaryzmami”

Wyróżniony Witold Pilecki ma swoje rondo. „To bohater walki z dwoma totalitaryzmami”

Rondo łączące ulice Konikowo ze Słowackiego i Alejami Reymonta w Gnieźnie oficjalnie otrzymało dziś imię Witolda Pileckiego. Decyzję w tej sprawie podjęła Rada Miasta Gniezna, która 24 stycznia 2018 r. przyjęła stosowną uchwałę. Obok skrzyżowania została posadowiona także tablica przybliżająca sylwetkę rotmistrza, na której wyszczególniono jego zasługi dla Polski.


W specjalnej uroczystości uczestniczyli dziś przedstawiciele władz miejskich i powiatowych, a także gnieźnieńscy parlamentarzyści i członkowie rodziny Witolda Pileckiego. – Myślę, że to osoba ogromnie ważna dla nas, dla gnieźnian. Tę tradycję i to zobowiązanie chcę traktować bardzo poważnie, bo myślę, że ci żołnierze zapomniani, zamordowani, jak w przypadku rotmistrza Pileckiego przez służbę komunistyczną 70 lat temu, zasługują na naszą pamięć, nie tylko w tym, co mówimy, ale także w tych czynach – mówi Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który podziękował za współpracę przy całej inwestycji władzom powiatowym. – To rondo, przy którym jesteśmy, bo z tego miejsca chcę także podziękować pani staroście gnieźnieńskiej, Beacie Tarczyńskiej, której służby powiatowe wykonały swój odcinek przy współdziałaniu miasta Gniezna, ono pokazuje, że możemy wspólnie działać i wspólnie pamiętać, za to też dziękuję, że na tym gruncie powiatowym ta tablica mogła się znaleźć – dodaje T. Budasz.

Głos zabrał także 75-letni Czesław Pilecki, syn Stanisława, który był bratem rotmistrza: - Kiedyś to był temat zakazany i mój ojciec w czasie trwania komuny na jego temat nic nie przekazywał, ale wiedział coś o tym, to było jednak w tajemnicy trzymane, a w AK mój ojciec też walczył w okolicach Lidy i na Wileńszczyźnie, brał udział w walkach o Wilno, ostatnio w 1943 roku z Rosjanami, i było ich tam bardzo duże zgrupowanie, bo ok. pięć tysięcy tych żołnierzy Armii Krajowej. Rosjanie nie mogli sobie z nimi, jako piechota dać radę i użyli czołgów i samolotów, potem ich okrążyli, no prawie całe Wilno, wzięli ich do niewoli i wywieźli, ale nie tam już na Syberię, tylko bliżej, w okolice Kaługi i Tuły – opowiada Cz. Pilecki, który dokonał odsłonięcia tablicy upamiętniającej jego stryja.

O tym, że takie upamiętnienie mogło nastąpić już wcześniej, dziś mówili politycy Prawa i Sprawiedliwości, obecni podczas uroczystości. – Cieszę się, że to upamiętnienie jest, tylko szkoda, że tak późno, bo nasza wiedza historyczna no niestety jest słaba, mówię oczywiście o wiedzy całego społeczeństwa, a potem dajemy sobie wciskać różne bzdury do głowy, a rotmistrz Witold Pilecki, to postać najczystsza z możliwych. To był człowiek, który był wierny przysiędze do końca i swoim życiem zaświadczył o tym, że kochać Ojczyznę, oznacza nie tylko służyć jej swoją pracą, ale oznacza to być także gotowym na poświecenie największe – zauważa Robert Gaweł, senator PiS.

- W połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy jeszcze uczyłem w III Liceum Ogólnokształcącym i nasze liceum nie miało wtedy patrona, to ja złożyłem taką propozycję, aby patronem III LO został właśnie rotmistrz Witold Pilecki. To była wtedy postać zupełnie anonimowa i ten pomysł nie został zrealizowany i myślę, że dzisiejsza uroczystość upamiętnienia i nadanie temu rondu jego imienia jest bardzo ważnym znakiem i takim symbolem tego, że pamiętamy i tym ważniejszym w aktualnej sytuacji, kiedy próbuje się Polaków obarczyć współodpowiedzialnością o holocaust, a to był przecież człowiek, który dobrowolnie poszedł do Auschwitz i dał świadectwo temu, co tam się dzieje, przekazał tajny raport do państwa podziemnego, a potem zorganizował swoją ucieczkę. To bohater walki z dwoma totalitaryzmami, z totalitaryzmem w wersji niemieckiej, nazistowskiej i totalitaryzmem komunistycznym, bo w końcu przecież został przez komunistów zamordowany. To postać niezwykła, kandydat na ołtarze, bo człowiek bardzo religijny i głęboko wierzący, wybitny patriota i żołnierz. Doskonale, że w Gnieźnie został właśnie upamiętniony i ta tablica też pozwoli tym wszystkim, którzy będą się tutaj przemieszczać na to, żeby lepiej poznać tego wybitnego bohatera polskich dziejów – podsumowuje Zbigniew Dolata, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

1 komentarz

  • Obserwator
    Obserwator poniedziałek, 26, luty 2018 22:22 Link do komentarza Raportuj

    Nie mam nic do Witolda Pileckiego - wielkim człowiekiem był, narodowym bohaterem - ale czy Gniezno nie ma swoich lokalnych bohaterów, którzy powinni być promowani poprzez takie ronda?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.